Kalendarz adwentowy – idealny prezent kosmetyczny

Wiem, że ideą kalendarza adwentowego jest korzystanie z niego w okresie adwentu. Wiem też, że powinno się otwierać jedno okienko dziennie. Wszystko to jest wspaniałe, ale ja mam znacznie sprytniejszy pomysł. Sam grudzień to miesiąc prezentów i może nie mamy ich dość, bo prezentów nigdy dość, ale na pewno można czuć się zaspokojoną. Dlatego ja kalendarz adwentowy polecam na prezent pod choinkę, który później cały rok będzie dostarczał nam uciechy.

W zeszłym roku dostałam swój pierwszy od taty skrzata i to był jeden z przyjemniejszych prezentów jakie kiedykolwiek miałam. Raz na jakiś czas otwierałam sobie kolejne okienko i znajdywałam tam małą tubkę albo flakonik kosmetyku do wypróbowania. Mój był marki Nuxe, a ostatnie okienko otworzyłam w listopadzie. Miałam cały rok radości i do tego naprawdę dobrych kosmetyków. A kto bloga mojego czyta ten wie, że Sprytna Pani Domu kosmetyki lubi baaardzo. Teraz opakowanie jest idealnym domkiem dla klocków skrzata, który zamiast je tam po Bożemu wsadzać, wyrywa okienka z szerokim uśmiechem.

W tym roku nie zamawiałam żadnych prezentów kosmetycznych, bo uznałam, że mam ich wystarczająco dużo. Przed przeprowadzką staram się zmniejszać ilość rzeczy, które będzie trzeba spakować więc zużywam po prostu po kolei to co mam. Ale, że ja kosmetyki i inne cuda nie tylko lubię używać, ale także oglądać to postanowiłam zrobić mały przegląd dla Was. Może znajdziecie tutaj kalendarz, który stanie się miłym prezentem dla bliskiej Wam osobistości.

Voila!

Pamiętaj, że kalendarz adwentowy może mieć w środku praktycznie wszystko. Ja uważam jednak, że najlepszy stosunek cena-jakość-radość mają kalendarze kosmetyczne i takie głównie chcę Wam zaproponować.

Kalendarz adwentowy Sephora – makijaż, pielęgnacja i kilka pierdółek

kalendarz adwentowy

W tym roku wyjątkowo duży i okazały. Obejrzałam go w sklepie i myślę, że jest ok. Jedyny problem jaki z nim mam to, to że jest duży, a ja nie lubię w domu trzymać takich zawali gratów. Do tego jest kilka bezsensownych dodatków jak wstążeczka, post-it itp. Myślę, że mimo wszystko jest miłym prezentem, który wygląda bardzo okazale.

Jeśli jeszcze się pojawi na stronie www kupujcie online, bo o dziwo cena jest znacznie niższa niż stacjonarnie.

Cena: 129 zł

Kalendarz adwentowy L’Occitane – pielęgnacja na najwyższym poziomie

kalendarz adwentowy

Ten kalendarz jest naprawdę piękny, zgrabny i pełen dobroci. Kosmetyki L’Occitane uważam za świetne i gdybym taki kalendarz dostała to piszczałabym z radości. Jak większość takich produktów zawiera głównie tzw. travel-size – mimo to są to uczciwe pojemności. Dla mnie to doskonały sposób na wypróbowanie czy kosmetyki nam odpowiadają. To dość droga firma więc tym bardziej, zanim coś kupimy warto sprawdzić czy nam to naprawdę pasuje. Wieeelki plus od Sprytnej Pani Domu, wieeelki.

Cena: 219 zł – w dwóch sklepach stacjonarnych widziałam, że są jeszcze dostępne i Pani powiedziała mi, że spokojnie do świąt ich zazwyczaj wystarcza.

Kalendarz adwentowy Nuxe – sprawdzony i polubiony

kalendarz adwentowy

Bardzo mi pasują te kosmetyki, oczywiście nie każdy jeden, ale zdecydowana większość. Najbardziej spodobał mi się suchy olejek, krem do rąk z miodem i krem do twarzy w białej tubce, który nazywa się Creme Prodigieuse. Kalendarz podobnie jak ten od L’Occitane jest zgrabny więc nadaje się na prezent, bo nie jest domową zawali drogą. W tym roku zestaw jest odrobinę inny, ale z tego co udało mi się wybadać tak samo przydatny jak ten, który mam ja – tylko trochę bogatszy w droższe kosmetyki.

W internecie można znaleźć wersję z 2016 roku za ok. 89zł

Wersja tegoroczna – w sklepach internetowych najtańsza cena jaką znalazłam to ok. 137 zł

Kalendarz adwentowy Tchibo – zrób to sam

kalendarz adwentowy

To coś zupełnie innego, bo tutaj kupujemy sam szkielet kalendarza adwentowego bez wkładki. Można za to włożyć do niego takie drobiazgi, które sami wybierzemy i sprawić komuś ogromną radość. Myślę, że to bardzo miłe tak się dla kogoś postarać i bardzo Wam to polecam. To mogą być właśnie kosmetyczne drobiazgi np. zrobione samemu. Takie jak: balsam do ust czy peeling do ust.

Cena: 59,99 zł

Pachnący kalendarz adwentowy – dla zmysłów

kalendarz adwentowy

Znalazłam także bardzo przyjemnie wyglądający kalendarz Primavera. Jest nieco droższy, ale może być pięknym prezentem dla wielbicielek zapachów i olejków eterycznych. Podoba mi się też jego ekologiczne opakowanie i grafika. Bardzo estetyczny i oryginalny prezent pod choinkę.

Cena: 246 zł

Kalendarz adwentowy Ives Rocher – mój hit

kalendarz adwentowy

Powiem Wam, że to jest według mnie tegoroczny hit wśród tego typu prezentów. Kalendarz zawiera jak Bóg przykazał 24 kosmetyki w tym chyba 3 są w pełnowymiarowych opakowaniach. Jest bardzo fajnie zaprojektowany. Pojedyncze kartoniki mogą być mini upominkami dla naszych bliskich. Bardzo przyjemny i wartościowy prezent stworzony przez – moim zdaniem – bardzo zacną firmę kosmetyczną.

Cena: 199 zł

Bardzo czekam i może w przyszłym roku się doczekam gdy w Polsce będą dostępne kalendarze adwentowe The Body Shop. Oglądam je sobie w necie i myślę, że są równie wartościowe jak ten z L’occitane czy z Ives Rocher.

Miałyście kiedyś taki kalendarz? A może planujecie podarować go komuś w prezencie gwiazdkowym? Dajcie znać czy znacie i polecacie jakieś inne 🙂

Jeśli jeszcze nie masz Listy Zadań Sprytnej Pani Domu to czym prędzej pobierz ją sobie na końcu tego wpisu. Na zdrowie!

Inne moje świąteczne wpisy prezentowe znajdziesz tutaj:

 

Zobacz także