Książki dla dzieci od 0-4 lat – nasze ulubione

Przygotowaliśmy dla Was razem ze Sprytnym i skrzatami, zestawienie naszych ulubionych książek z podziałem na kategorie wiekowe. Niektóre z tych książeczek przechodzą z jednego wieku w drugi. Są takie, które czytamy już trzeci rok i nikomu się jeszcze nie znudziły. Mini skrzacik sięga po różne książki, których skrzat w tym wieku jeszcze nie miał, a okazuje się, że półtoraroczniak już się nimi zachwyca. Te kategorie wiekowe są zatem orientacyjne. Decydowaliśmy o tym zespołowo i zespołowo je dla Was sfotografowaliśmy.

Książki dla dzieci, oprócz tego, że dzielą się na kategorie wiekowe i tematyczne możemy podzielić też na te, które lubią dzieci i te które lubią rodzice. My postaraliśmy się wybrać tylko takie, które lubią prawie wszyscy. W naszym domu książek jest pełno i ja właściwie głównie staram się je na wszystkie możliwe sposoby z domu wynosić. Jest tak nie tylko dlatego, że wszyscy lubimy czytać, ale też dlatego, że oboje ze Sprytnym jesteśmy ostatnimi dziećmi naszych rodziców 😉 Starsze rodzeństwo ma dzieci starsze i wiele z ich książek odziedziczyliśmy. Dostaliśmy też mnóstwo nowych książek i oczywiście sami też dużo kupiliśmy. Swego czasu naszą ulubioną randką było wyjście do księgarni. Dziś zamieniliśmy to na wyjście z dziećmi do biblioteki i rodzinny obchód targów książki. A randki teraz przeniosły się na kanapę w salonie z książkami i netflixem w rolach głównych 😉

Książki dla dzieci od urodzenia – książeczki dla niemowląt

Nie mamy już wszystkich, bo dużą część oddaliśmy przyjaciołom, którzy mają już swoje maleństwa. Te jednak są zdecydowanie naszymi ulubionymi. Szczególnie ta z bananem, która przywołuje wiele rozczulających wspomnień i występuje na ogromnej ilości zdjęć z pierwszych miesięcy życia skrzata. Wszystkie oprócz tej bananowej, zarówno skrzat jak i mini skrzat czytali dłużej niż do roku. Szczególnie te malutkie książeczki są eksploatowane długo i nie tylko do czytania, ale też budowania domków, wież i innych konstrukcji.

Książki dla dzieci od roku – książeczki dla roczniaka

Tu najfajniej sprawdzają się u nas książki, gdzie może zajść jakaś interakcja. Te z otwieranymi okienkami niestety najczęściej ulegają dewastacji, więc wybieramy takie, których nie da się tak łatwo zniszczyć. Starszy skrzat jest wielkim fanem Pucia. Tego dla maluszków sam już „czyta” skrzatkowi. Da się to zrobić nie umiejąc czytać, bo jest ona tak łatwa i intuicyjna, że skrzacik zgaduje co tam jest napisane i zawsze trafia prawie w 10. Nie ma nic fajniejszego niż zobaczyć, że maluch naprawdę rozumie już co do niego mówimy. Najlepiej widać to gdy prosimy by coś zaniósł, albo komuś dał.

W tych książeczkach, roczniak naprawdę może się popisać.

To książki, które uczą rozpoznawać codzienne przedmioty i aktywności.

Te książki dają możliwość aktywnego uczestniczenia w historiach nawet małemu dziecku.

książki dla dzieci

Książki dla dzieci od 2 lat – książeczki dla dwulatka

Tutaj mamy już znacznie więcej tekstu i opowiadania. Jest też książka dzięki, której swego czasu udawało mi się skutecznie zrobić z maluchami zakupy. Mały lądował w chuście, a starszy w wózku odpalał „Trzy małe świnki”. Wszyscy się za nami oglądali, bo co to za opcja, że ktoś, a właściwie coś czyta dziecku książkę podczas zakupów, ale to właśnie dzięki tej książeczce wiele razy udało mi się czegoś „dokonać” 🙂

Jest oczywiście Kicia Kocia w miękkiej wersji, którą dosłownie katujemy do teraz i ja wciąż kupuję nowe. Sama nie mam już siły czytać ich kolejny raz. Ja bardzo lubiłam też czytać Peppowe wersje klasycznych bajek. Porcja do przeczytania jest w sam raz i dwulatek daje radę się na takiej bajce skupić. Polscy poeci zalepieni naklejkami z „Psim patrolem” to super wydanie klasyki poezji dziecięcej. Wszyscy oczywiście znamy też Czereśniową. Teraz widziałam także wszystkie części w jednej książce. To może być fajne rozwiązanie choć, taka książka jest ciężka do utrzymania np. podczas wieczornej bajeczki.  Fajne książki dla dzieci w tym wieku i starszych to także seria „Obrazki dla maluchów” – tu „Dzień malucha”. Mamy ich kilka i każda cieszy się u skrzatów popularnością.

Trochę nauki, a trochę przyjemności

Na motylku fajnie uczyło nam się kolorów, a strażacy u nas „muszą być” w prawie każdym wydaniu 😉
Przyjemne historyjki znajdziecie w „Ilustrowanych historiach na dobranoc” choć ja jeśli jeszcze przy mini skrzacie, będę musiała sto razy przeczytać o malutkim chłopczyku to wystrzelę się w kosmos.

Peppa kocha, Różnimisie i Nocnik nad nocnikami to książki, które pomagają wytłumaczyć to co trudno nam jest przekazać samemu. Są to zarówno kwestie bardzo przyziemne, jak i koncept miłości i równości rasowej, której nie rozumie nawet wielu dorosłych.

książki dla dzieci

Książki dla dzieci od 3 lat – książeczki dla trzylatka

Trzylatek to już poważna sprawa i tu naprawdę zaczyna się czytanie i prawdziwe pasje. U nas to się kręci wokół strażaków, wszystkich właściwie służb i budowniczych. Lubimy też książki z gotowaniem w tle i po prostu odkrywanie tajników życia, świata i emocji.

Pucio wiadomo, jest hitem i hitem pozostanie. Te książki czytaliśmy też wcześniej, ale od kiedy skrzat jest trzylatkiem zdecydowanie najwięcej się z nich nauczyliśmy. Czujemisie to książka, która pomogła skrzatu komunikować się z nami adekwatniej, mówiąc kiedy jest smutny, kiedy jest zły, kiedy czuje rozczarowania, a kiedy jest szczęśliwy.

Skrzat bardzo lubi

Seria Mały chłopiec daje mnóstwo możliwości eksplorowania tematu pojazdów. Mamy więcej, choć dużo także wypożyczamy z biblioteki. Znów pojawiają się Obrazki dla maluchów tym razem w trudniejszych tematach. Feluś pomógł nam pójść do przedszkola, a zawsze jakiś Franklin wychodzi z nami z biblioteki. Tego akurat mamy i bardzo przyczynił się do jeszcze większego zaangażowania w przygotowywanie posiłków, ale też nakrywania i sprzątania ze stołu. Ostatnia to encyklopedia malucha, którą skrzat uwielbia oglądać, nawet samodzielnie. Wcześniej pyta nas co jest co, a potem widzę gdy sam studiuje kolejne tematy i sam szeptem nazywa przedmioty i koncepty.

książki dla dzieci

Książki dla dzieci od 4 lat – książeczki dla czterolatka

Nasz starszy skrzat nie ma jeszcze 4 lat, ale jest już na dobrej drodze to tego wieku. Te książki umiejscowiliśmy w tej kategorii, bo mimo, że czytamy je już dość długo, coraz bardziej widzimy jak skrzat z nich zaczyna korzystać. Oczywiście jak widać temat straży pożarnej jest nadal mocno, jak nie mocniej obstawiony. To pewnie dlatego, że z umiejętnością mówienia przyszła także umiejętność wywierania presji na rodzicach kiedy zamawiają nowe lektury. To już prawie dwa strażackie lata i obawiamy się, że ze wzrostem mini skrzata, tak szybko się tej tematyki nie pozbędziemy 😉

To co teraz czytamy?

Mamy tutaj kilka pozycji – Mądra Mysz to fajna seria o zawodach, bo nawet dorośli mogą się z niej wiele dowiedzieć. Strażak Sam to typowa guilty pleasure – niestety nie dla rodziców.

Bardzo lubimy Krasnoludki, które są równocześnie edukacyjne i zabawne. Jak to działa? Budowle to książka na kilka lat. Jest dość zaawansowana i bardzo ładnie ilustrowana. Lego to prawdziwa gratka dla fanów – prawdę mówiąc tę książkę Sprytny dostał ode mnie. Mamy tutaj też Kubusiową Lekcję Życzliwości i Co wypanda, a co nie wypanda, które czytamy, a potem w tzw. real life przypominamy skrzatu co warto wprowadzić w jego poczynaniach z nami, bratem i resztą świata. Pojazdy i straż pożarna to znów pozycje encyklopedyczne do wspólnego i samodzielnego oglądania.

Z pomocą dorosłych

Ratujmy zieleń dla naszego skrzata jest na ten moment bardzo wymagające i daje radę skupić się na dwóch zagadnieniach. Później widać, że ta książka „blows his mind” i musi odreagować. Ostatnie dwie to pozycje bardzo tanie, ale też bardzo edukacyjnie fajne. Można się z nich dowiedzieć jak narysować różne pojazdy itp. U nas w tej dziedzinie najlepiej realizują się dziadziowie. Jednak są też fajne do czytania i oglądania, bo jest w nich także sporo wiedzy.

książki dla dzieci

Ufff myślałam, że nigdy nie skończę, bo tych książek jest tak wiele. Nie pokazałam wszystkiego, ale to co zdecydowanie, wszyscy lubią najbardziej. Jeśli Wam się podobało prześlijcie komuś komu się przyda, a ja zapraszam Was jeszcze do innych moich wpisów.

Oto pomysły na to jak spędzać czas z dziećmi i w ogóle to jak sobie radzę w macierzyństwie:

 

Zobacz także