Magazyny za mniej niż 15 złotych, które warto czytać

Zawsze byłam i będę zwolenniczką czytania z papieru. Mam czytnik do książek i bardzo dużo czytam w telefonie, ale największą przyjemność sprawia mi wzięcie do rąk książki czy magazynu i przewracanie kolejnych stron. Lubię kupować książki, bo czynią dom przytulnym. Magazyny natomiast nie są czymś na stałe dlatego kupuję tylko te niedrogie.

Czytać papier a nie ekran

Nie umiem powiedzieć dlaczego tak jest. Może przez to, że lubię zapach papieru, a może po prostu wcale nie lubię elektronicznych wynalazków. Bardzo ułatwiają nam życie i czynią wiele rzeczy tańszymi. Jednak mimo zamiłowania do ekonomicznych rozwiązań wolę kupić prawdziwą książkę i prawdziwą gazetę.

magazyny

Nigdy nie kupuję wszystkich magazynów co miesiąc. Bywam w kioskach i sprawdzam co w danym miesiącu oferują lubiane przeze mnie tytuły. Kupuję tylko wtedy gdy czuję, że muszę coś przeczytać. Często też dzielę te zakupy z mamą.

Zdecydowanie wolę inwestować większe kwoty w książki. Przy wyborze magazynów bardziej kieruję się ceną. Mój próg wydatkowy to 15 złotych – poza wyjątkowymi wydaniami czasopism, które warto zachować i których wydanie na to pozwala.

Magazyny do oglądania

Oprócz samego czytania lubię też popatrzeć na ładne obrazki. Zwykle najlepsze zdjęcia znajdziemy w bardzo drogich magazynach. Ja znalazłam takie które są kompromisem pomiędzy ceną a jakościa fotografii. W moim budżecie mieszczą się dwa: wnętrzarska Weranda i modowy Harpers Bazaar. Był nawet taki czas gdy obydwa czasopisma zbierałam, ale przy generalnych porządkach doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Taka kolekcja zajmuje dużo miejsca, a wcale nie jest mi do niczego potrzebna.

Fajnie jest raz na jakiś czas kupić je dla inspiracji. W Werandzie są piękne aranżacje wnętrz i pomysły na zdobienia DIY, a Harpers to czysta przyjemność oglądania ciuszków i lekkie artykuły np. sylwetki osób ze świata mody.

Coś na ząb

Ponieważ uwielbiam gotować nie mogłoby tu zabraknąć czasopism kulinarnych. Najbardziej popularne magazyny wśród blogerów to chyba Usta i Kukbuk. Te jednak wykraczają poza mój założony budżet. Bardzo lubię za to Moje Gotowanie. Zarówno regularne wydanie jak i – a może nawet bardziej – wydania specjalne poświęcone jednemu produktowi. To dobre przepisy, które się sprawdzają, źródło kulinarnej inspiracji i przyjemna lektura dla miłośników jedzenia.

To gazeta, którą kupuję chyba najczęściej z tego zestawienia. Rzadko gotuje z niej jeden do jednego raczej czytając wpadam na własne pomysły lub modyfikuje te z gazety. Wydania tematyczne warto zbierać – mam ich już kilka. Są nieocenione przy szykowaniu większych wyżerek.

Dobry kawałek tekstu

W czytaniu chodzi jednak o to, żeby czytać… czasopisma, które polecam Wam lekturze to trzy magazyny lifestylowe dedykowanie głównie kobietom: Zwierciadło, Wysokie Obcasy i Uroda Życia.

magazyny

Każdy czytam prawie od deski do deski. Wszystkie trzy to moim zdaniem dobra, nieprzeintelektualizowana i w żadną stronę nieprzegięta rozrywka. Zaraz po książkach to najlepsze czym możemy zmęczyć oczy.

Wysokie Obcasy Extra i Zwierciadło oferują podobne treści. Ja bardzo lubię serię kilku felietonów na początku Zwierciadła. Obydwa magazyny to wywiady, nowości kulturalne, artykuły o zabarwieniu psychologicznym, społecznym czy popularno-naukowym. Jest też trochę mody, urody, kuchni i podróży czyli to co każdy lifestyle mieć powinien. No i najważniejsze w Zwierciadle jest krzyżówka!

Uroda Życia to tak naprawdę bardzo podobny magazyn, jednak dla mnie ma w sobie coś nieco bardziej natchnionego. Jet znacznie więcej tekstów typu „jak żyć”, dlatego kupuję go gdy zobaczę interesujący wywiad. Mówiąc wprost gdy okładka mnie kupi.

Polecam Wam lekturze wszystkie te magazyny i mam nadzieję, że uznacie lub już uznajecie je za wartościowe.

A Wy? Jakie magazyny lubicie czytać? Macie jakiś limit wydatków na prasę? Podzielcie się swoimi zwyczajami prasowymi.

O tym co jeszcze warto przeczytać piszę także tutaj:

 

Zobacz także