Przetrwalnik remontowy – od czego zacząć urządzanie mieszkania

urządzanie mieszkania

Stało się! Jesteśmy u siebie! Choć wiele jeszcze przed nami to w końcu mamy komfort spania w naszym własnym domku. I co jeszcze fajniejsze akurat spanie mamy super, bo nasza sypialnia jest praktycznie gotowa. Brakuje już tylko dekoracji i na dziś więcej w tym pokoju robić nie musimy.

Po roku planowania i kilku miesiącach remontu mieszkania w stanie deweloperskim udało mi się przygotować dla Was kilka porad, które ułatwią Wam przejście przez ten „trudny czas”. Powiem jedno: urządzanie mieszkania to nie jest piknik. Na początku wydawało mi się, że to nie może być aż tak ciężkie. Jednak rzeczywistość przerosła moje oczekiwania, a cierpliwości wystarczyło mi zaledwie na kilka porażek.

Od czego więc zacząć sprytne urządzanie mieszkania? Ano od nastawienia! Oto kilka porad, dzięki którym nie przybędzie Wam zmarszczek, wrzodów i siwych włosów.

    1. Planowanie remontu – nawet najlepsze – niekoniecznie zadziała

Możesz rozpisywać, kalkulować i organizować, ale nie ma pewności, że te plany zrealizujesz. Czynnik ludzki, siły wyższe i inne kłody z wielką chęcią utrudnią Ci życie. Być może są takie osoby, którym to wszystko idzie jak po maśle. Choć prawdopodobnie to Ci, którzy wszystko zlecają biurom projektowym i wchodzą na gotowe. A i w tej materii poznałam kilka historii, które nie brzmiały jak „remont marzeń”. Nie od parady to wydarzenie jest uznawane za jedno z najbardziej stresujących w życiu. Nie od parady…

To nie znaczy, że masz tych planów nie robić. Broń Boże! To znaczy tylko, że nie możesz się do nich za bardzo przywiązywać.

    2. Powtarzaj sobie „ nie masz na to wpływu”

Zostałam wychowana w duchu „możesz zmieniać świat, możesz wszystko”. Generalnie takie podejście do życia jest bardzo twórcze i mobilizujące. Jednak w trakcie remontu potrafi uprzykrzyć życie. Na całe szczęście oprócz głębokiego przekonania o swojej nadludzkiej mocy w pracy nauczyłam się jak rozmawiać z ludźmi, by zrobili coś na czym im nie zależy, a mi bardzo. Tylko dzięki temu nie wylądowałam na oddziale intensywnej terapii lub areszcie.

Czasem dzieją się takie rzeczy, których nie da się przewidzieć. Ulubiona odpowiedź fachowców to mniej więcej ta sama co nastolatków „nie wiem”. Nie powiedzą ci kiedy skończą, ile to zajmuje albo czy na pewno się da. Na pewno za to musisz wiedzieć, że urządzanie mieszkania to jak budowanie domku z kart. Jedno ułożysz, drugie runie a wszystko ma na siebie wpływ. Ale pamiętaj – to się skończy!

    3. Gdy masz łzy w oczach…

… od razu weź kąpiel z kieliszkiem wina, serio od razu. Zanim zaczniesz dramatyzować i wykrzykiwać „co my teraz zrobimy?”, „ja mam dość!” czy „to jesteśmy w dupie!” zrób dla siebie coś miłego. Zastosowałam tę zasadę kilka razy i naprawdę działa. Bo wzięciu oddechu i kilku łyków czegoś z alkoholem dobre rozwiązania nawet tragicznych sytuacji jakoś się pojawiają. Nie zachęcam do topienia stresów i smutków, ale sama wiesz jak jest… czasem trzeba sobie pomóc.

urządzanie mieszkania

    4. Pilnuj każdego i nękaj jeśli trzeba

Gdyby nie moja upierdliwość podejrzewam, że do dziś nie mielibyśmy podłogi. Fachowcy zawsze mają problem. To jest chyba zasada numer jeden każdej ekipy: narzekać na wszystko i mówić, że się nie da. Nawet ci najfajniejsi zawsze muszą coś skomentować i dać do zrozumienia, że TA robota to będzie baaardzo ciężka, a nawet niemożliwa. Mimo wszystko mam dla ciebie dobrą wiadomość – większość rzeczy da się zrobić. Czasem wymaga to więcej czasu, więcej cierpliwości i zazwyczaj właśnie nękania.

Prace remontowe mają to do siebie, że one się same nie dzieją. Trzeba temu pomóc. Czyli:

  • sprawdzaj
  • potwierdzaj
  • dopytuj
  • dzwoń
  • nie odpuszczaj

I CZYTAJ UMOWY! DOKŁADNIE!

    5. Niczego nie zakładaj

Urządzanie mieszkania to nie jest wielka niewiadoma. To jest po prostu projekt, w którym bardzo trudno jest założyć coś na 100%. Więcej, to jest po prostu niemożliwe. Jeśli planujesz wchodzenie kolejnych ekip ZAWSZE zostawiaj sobie bufor. Jeśli coś ma wydarzyć się w piątek, od poniedziałku zadbaj o potwierdzenie. W ten sposób zapewnisz sobie dodatkowy czas na zmiany w terminach.

Dla twojej głowy najlepiej będzie gdy zastosujesz metodę określania terminów orientacyjnych.

Nie daj się zwariować i pamiętaj, że to wszystko prowadzi do tego, byś miała piękne mieszkanie. Takie jakie chcesz – nawet jeśli nie do końca to wciąż twoje <3

Urządzanie mieszkania masz już za sobą i dodałabyś coś do mojej listy? A może wszystko przed tobą i nie wiesz w co ręce włożyć? Daj znać w komentarzu!

A jeśli jeszcze nie czytałaś to wpadnij na mój pierwszy z trzech planowanych wpisów o kuchni z Ikea.

Zobacz także