Tarta – sposób na gotowanie z resztek

Resztki jedzenia to od lat był dla mnie ciężki temat. Lubię jedzenie świeże, nie lubię odgrzewania i dojadania po dzieciach. Niestety jeśli chce się gospodarować jedzeniem mądrze, trzeba się tego nauczyć. Najważniejsze jest oczywiście takie planowanie posiłków i listy zakupowej, by tych resztek było jak najmniej. Mimo jak najlepszych praktyk chyba nie jest możliwe, by resztek zupełnie nie było. A już na pewno nie przy dzieciach.

Resztki talerzowe

Wyrzucanie jedzenia aż boli. Kiedy widzę rozmemłany talerz, każdą rzecz lekko nadgryzioną, to w gorszych chwilach naprawdę chce mi się płakać. Dlatego już jakiś czas temu rozpoczęłam walkę o to by tych resztek było u nas jak najmniej. Kiedyś słyszałam o takiej zasadzie, że dziecko zanim zje kolejny posiłek, musi najpierw dojeść resztki po poprzednim. U nas to jakoś się słabo sprawdza, bo te resztki często wyglądają tak, że naprawdę wrogowi bym takiego posiłku nie podała. Takie resztki z talerzy najczęściej do czegoś dorzucam np. zupy krem, koktajlu albo omletu – w zależności czy to resztki słodkie czy słone.

Resztki w całościgotowanie z resztek

Resztki tego co mi zostało z poprzednich zakupów zazwyczaj przerabiam na dania w ostatnim dniu przed zakupami. W normalnym (nie epidemicznym) cyklu życia zakupy robię raz w tygodniu i najczęściej w środę. W ten sposób w weekendy, kiedy w domu jemy wszyscy, nigdy nie brakuje nam jedzenia i  nie spędzamy wtedy czasu na zakupach. Czasem tylko w ramach spaceru idziemy razem na bazarek do naszego ulubionego Pana od jabłek i ulubionej Pani od rybek 😉

Kiedy wygrzebię z lodówki to co mi zostało na poczekaniu wymyślam co z tego zrobię. To bardzo kreatywny sposób i bardzo skuteczny. Lepiej jest spojrzeć na składniki wyłożone na blat, niż patrzeć w lodówkę. Często decyduję się właśnie na tartę, którą jemy na przykład jako ciepłą kolację.

Aby zrobić tartę na poczekaniu warto mieć w zamrażarce porcję kruchego ciasta. Wtedy można takie ciasto wykorzystać nawet kiedy nagle ktoś nas odwiedzi. Jeśli czasu jest bardzo mało i trudno byłoby rozmrozić ciasto tak szybko, tartę można zrobić na gotowym cieście francuskim.

Przepisy na tarty na cieście francuskim znajdziesz tutaj: PRZYJECIE URODZINOWE

Tarta – jak to zrobić

Tym razem zrobiłam taką tartę z kilku banalnie prostych składników. Możesz ją powtórzyć praktycznie z dowolnych innych warzyw, które Ci zostały.


Ciasto miałam w zamrażarce – kruche z proporcji:
250g maki
100g masła
1 jajko
Trochę zimnej wody
Posiekać wszystko nożem i zagnieść szybko. Kruche ciasto nie lubi ciepła naszych rak. Wstawić do lodówki na 30 minut. Ja robię zazwyczaj dwa razy tyle i polowe wsadzam do zamrażarki na zaś.

Nadzienie:
Resztkę ugotowanych ziemniaków i jedną cukinia posiekaj w kostkę. Na patelni, na oliwie podsmaż z odrobina vegety natur. Ciasto wyłóż w formie i nakute w kilku miejscach widelcem wstaw na 15 minut do 180stopni. Na podpieczone ciasto wyłóż warzywa. Wymieszaj dwa jajka z filiżanką śmietanki 12% i garścią tartego parmezanu. Wylej na ostudzone warzywa. Całość piecz 20 minut w termoobiegu na 180stopniach.

Do jedzenia na ciepło i na zimno 💚

Skrzat wyprosił, żeby pomidory dać na surowo tym co lubią – on nie lubi. Gdyby nie to pokroiłabym je w plasterki i ułożyła na wierzchu. Może też posypała z góry duszoną bazylią albo tymiankiem 🙂

Zobacz także